Chemik Police z kolejnym złotem! Historyczny brąz dla rzeszowianek

20.04.2017, 08:27
Siatkarki Chemika Police już po dwóch wygranych setach mogły cieszyć się z kolejnego mistrzostwa Polski. Podopieczne Jakuba Głuszaka z Łodzi wywiozły sporą zaliczkę i zwycięstwo w dwóch partiach dawało im tytuł. Choć policzanki w trzeciej odsłonie uległy Budowlanym Łódź, to ostatecznie zamknęły to spotkanie finałowe w czterech setach.

Policzanki zaczęły spokojnie, a przyjezdne chciały pokazać, że nie przyjechały połowy Polski zebrać baty. Solidnie w spotkanie weszła Kaja Grobelna, która radziła sobie o wiele lepiej niż w pierwszym starciu obu ekip. Wyrównana walka toczyła się do stanu 17:17. Zabójcza końcówka należała jednak do gospodyń. Kąśliwą zagrywkę posłała Joanna Wołosz, punktowy blok dołożyła Katarzyna Zaroślińska, Chemik premierową partię wygrał ostatecznie 25:19.

Drugą odsłonę ekipa ze Szczecina rozpoczęła od mocnego akcentu. Długą serię trudnych serwisów posłała Wołosz, która tego dnia miała czucie w zagrywce. Policzanki szybko odskoczyły na kilka oczek. Chemik utrzymywał dokładne przyjęcie, co pozwalało gospodyniom uruchamiać wszystkie strefy ataku, szczególnie atak ze środka. Drugą odsłonę zbiciem z jednej nogi skończyła Agnieszka Bednarek-Kasza (25:20). Po dwóch partiach Chemik był pewien zdobycia czwartego z rzędu mistrzostwa Polski, jednak po 10-minutowej przerwie trzeba było wyjść na parkiet i dograć spotkanie.

Utrzymanie koncentracji okazało się dość problematyczne. Budowlani nie chciały wyjechać bez walki. Trener Jakub Głuszak desygnował na parkiet zmienniczki, a łodzianki świetnie radziły sobie w ofensywie, a do tego dokładały udane bloki (18:15). Policzanki starały się zakończyć to spotkanie w trzech setach, głównie za sprawą Aleksandry Jagieło (22:22). Błędy środkowej miejscowego teamu przechyliły jednak szalę zwycięstwa w tej partii na korzyść Budowlanych (22:25).

W kolejnej odsłonie policzanki wysoko przegrywały (4:9), jednak wtedy impuls do gry dała Aleksandra Jagieło. Kapitan Chemika skończyła kilka trudnych piłek, następnie ponownie dołożyła do swojego repertuaru zagrywkę. Policzanki doprowadziły do końcówki na przewagi, którą zwyciężyły po ataku Katarzyny Zaroślińskiej (26:24).

MVP: Aleksandra Jagieło

Chemik Police – Grot Budowlani Łódź 3:1
(25:19, 25:20, 22:25, 26:24)

Chemik: Werblińska (3), Bednarek-Kasza (6), Veljković (13), Wołosz (5), Jagieło (23), Zaroślińska (20), Zenik (libero) oraz Blagojević (6), Bełcik (1), Krzos (libero) i Gajgał-Anioł
Budowalni: Polańska (8), Pycia (13), Beier (9), Grobelna (23), Vincourova (5), Grajber (12), Maj-Erwardt (libero) oraz Twardowska (1), Strózik, Dreczka, Tobiasz i Pelc

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów dwukrotnie pokonały ekipę Impel Wrocław. Rzeszowianki najpierw wygrały w Rzeszowie 3:2, a kropkę nad i postawiły na Dolnym Śląsku, kończąc spotkanie z impelkami bez starty seta. To pierwszy, historyczny medal Orlen Ligi Developresu.

Początkowo we Wrocławiu gra toczyła się punkt za punkt, zespoły wymieniały się skutecznymi atakami. Dopiero gdy błędy zaczęły popełniać gospodynie, przeciwniczki zdołały odskoczyć na trzy punkty (13:10). Wrocławianki jednak nie dały za wygraną i po ataku z szóstej strefy Natalii Mędrzyk ponownie wyrównały (13:13). Błąd Moniki Ptak, as Kremeny Kamenowej i pojedynczy blok Klaudii Kaczorowskiej pozwoliły rzeszowiankom na nowo wyjść na prowadzenie, a o czas poprosił trener Marek Solarewicz (16:13). Akcje były coraz bardziej zacięte, za sprawą dobrej gry blokiem wrocławianki po raz kolejny zniwelowały straty (16:17). Chociaż po celnym ataku Katarzyny Koniecznej na tablicy wyników znów pojawił się remis (19:19), przyjezdne ponownie przy skutecznej zagrywce Kaczorowskiej zbudowały przewagę (22:19). Atak z lewego skrzydła Kamenowej dał serię piłek setowych Developresowi, a błąd Koniecznej przypieczętował ich zwycięstwo (25:20).

Z wysokiego C drugą partię otworzyły rzeszowianki, szybko o pierwszy czas poprosił trener Solarewicz (4:0). Nie do zatrzymania była Kremena Kamenowa, a seria przy zagrywce Anny Kaczmar trwała (6:0). Dopiero zagranie po skosie Andrei Kossanyiovej dało pierwszy punkt wrocławiankom (1:6). Wciąż w uderzeniu pozostawały przyjezdne, dobrze funkcjonował ich blok, dlatego drugi raz grę przerwał trener Solarewicz (3:10). Dopiero gdy w polu zagrywki punktować zaczęła Natalia Mędrzyk, wrocławianki zaczęły odrabiać straty, a o czas poprosił trener Lorenzo Micelli (8:12, 10:12). Serię gospodyń przerwał błąd przyjmującej. Chociaż ze zmiennym szczęściem dobrze radziły sobie pozostałe skrzydłowe. Pojedyncze zagrania Agnieszki Kąkolewskiej i Mędrzyk na niewiele już się zdały. As Klaudii Kaczorowskiej zamknął drugą odsłonę.

Od pierwszych piłek trzeciej partii trwała gra punkt za punkt. Siatkarki obu zespołów nie odpuszczały, wymieniając się skutecznymi atakami. Dopiero w dalszej części seta po nieudanych atakach wrocławianek na prowadzenie wyszły rzeszowianki. Po bloku na Megan Courtney o czas poprosił trener Solarewicz (13:10). Wysoką skuteczność utrzymywała Kamenowa, chociaż rzeszowianki nie ustrzegły się prostych błędów, wciąż pozostawały na prowadzeniu (16:14). Przyjezdne nadal zdobywały punkty seriami. Kolejną z nich przerwał blok na Kamenowej (15:21). Rzeszowianki nie traciły koncentracji aż do ostatnich akcji. Piłkę na wagę zwycięstwa w tym meczu i przypieczętowania zdobycia brązowych medali skończyła z lewego skrzydła Adela Helić (25:17).

MVP: Kremena Kamenowa

Impel Wrocław – Developres SkyRes Rzeszów 0:3
(20:25, 16:25, 17:25)

Impel Wrocław: Ptak (3), Konieczna (7), Kąkolewska (6), Hancock (1), Mędrzyk (12), Courtney (6), Stenzel (libero) oraz Kossanyiova (5), Kaczor (1), Cembrzyńska i Bałucka (1)
Developres Rzeszów: Kamenowa (15), Żabińska (3), Kaczmar (2), Helić (12), Mróz (3), Kaczorowska (11), Borek (libero) oraz Szczygieł (1) i Paskowa (1)
źródło: siatka.org


Twój komentarz:
nick:
e-mail:
(opcjonalnie)
strona www:
(opcjonalnie)
komentarz:

kod:
(w puste pole wpisz: Anita)