Anita Kwiatkowska: Nasza gra mocno falowała

10.04.2017, 18:34
– Był to bardzo ciężki sezon, w którym nasza forma mocno falowała. W jego środku pokazałyśmy, że potrafimy grać w siatkówkę. Odniosłyśmy sześć zwycięstw z rzędu, ale po świętach gra już nam się nie układała, doszły do tego kontuzje oraz wiele innych aspektów, które zadecydowały o tym, że nasza gra wyglądała bardzo różnie – podsumowała sezon Anita Kwiatkowska, atakująca PTPS-u Piła, który zakończył rozgrywki na jedenastej lokacie.

Siatkarki PTPS-u Piła zakończyły sezon 2016/2017 na jedenastej pozycji. Rywalizowały o nią z Pałacem Bydgoszcz. Dwa sety wygrane we własnej hali wystarczyły im do tego, by zakończyć rozgrywki na wyższej pozycji niż zawodniczki znad Brdy. Wprawdzie bydgoszczanki triumfowały 3:2, ale nie wystarczyło im to, żeby w końcowej klasyfikacji wyprzedzić pilski zespół. – Dwa sety wystarczyły nam do tego, żeby zająć jedenastą lokatę. Bardzo chciałyśmy zakończyć cały mecz w trzech partiach, ale kompletnie posypała się nasza gra. Po raz kolejny uciekło nam chyba z osiem punktów w serii, przez co trzeci set nam uciekł. Potem bydgoszczanki nabrały już wiatru w żagle i doprowadziły do zwycięstwa – powiedziała Anita Kwiatkowska, która trochę żałowała, że pilanki nie zakończyły sezonu wygraną przed własną publicznością. – Każda z nas życzyła sobie zwycięstwa na koniec sezonu. Przykro, że tak wyszło – dodała atakująca PTPS-u.

Na przestrzeni całych rozgrywek pilanki przeżywały wzloty i upadki. Miały fatalny początek sezonu, ale po zmianie na ławce trenerskiej, na której zasiadł Jacek Pasiński, odnalazły rytm gry. Później jednak szyki pokrzyżowały im kontuzje, a druga część rundy zasadniczej nie była w ich wykonaniu tak udana jak pierwsza. – Był to bardzo ciężki sezon, w którym nasza forma mocno falowała. W jego środku pokazałyśmy, że potrafimy grać w siatkówkę. Odniosłyśmy sześć zwycięstw z rzędu, ale po świętach gra już nam się nie układała, doszły do tego kontuzje oraz wiele innych aspektów, które zadecydowały o tym, że nasza gra wyglądała bardzo różnie – oceniła ofensywna zawodniczka wielkopolskiej ekipy, która zadowolona była z faktu, że PTPS-owi udało się uniknąć rywalizacji o pozostanie w Orlen Lidze. – Na szczęście wygraną z sopociankami zapewniłyśmy sobie spokojny byt. Trzeba cieszyć się z tego, że grałyśmy w play-off, a nie musiałyśmy męczyć się, rywalizując o utrzymanie w lidze – zakończyła Kwiatkowska.
źródło: siatka.org


Twój komentarz:
nick:
e-mail:
(opcjonalnie)
strona www:
(opcjonalnie)
komentarz:

kod:
(w puste pole wpisz: Anita)