Pomimo porażki 11. lokata dla PTPS-u Piła

08.04.2017, 20:11
Siatkarki PTPS-u Piły już po dwóch setach drugiego spotkania o 11. miejsce były go pewne. Pilanki wygrały dwie pierwsze partie rewanżu, a zawodniczki z Bydgoszczy zapisały na swoim koncie kolejne części meczu i pomimo zajęcia niższej pozycji w końcowym rozrachunku zakończyły rozgrywki 2016/2017 zwycięstwem.

Mecz otworzył punktowy atak Alicii Ogoms. Szybko inicjatywę przejęły przyjezdne, raz po raz punktowała Marta Ziółkowska, dlatego o czas poprosił trener Jacek Pasiński (7:3). Przerwa na chwilę wybiła bydgoszczanki z rytmu, gdy asem popisała się Anna Stencel, dystans stopniał do jednego oczka, a po skutecznych zbiciach Agaty Babicz na tablicy wyników pojawił się remis (10:10). Po czasie na życzenie Adama Grabowskiego przy zagrywkach Ziółkowskiej Pałac ponownie zapisał na swoim koncie serię punktów, dlatego zareagować musiał trener Pasiński (14:10). Głównie przez błędy własne przyjezdne nie zdołały utrzymać przewagi. Skuteczność na siatce Anity Kwiatkowskiej pozwoliła PTPS-owi zmniejszyć straty. Z akcji na akcję gra gospodyń napędzała się, zaczął funkcjonować blok. Kolejne zmiany w bydgoskim zespole na niewiele się zdały. Błąd Poli Nowakowskiej dał pilankom serię piłek setowych, a atak Ogoms przypieczętował zwycięstwo (25:21).

W drugiego seta lepiej weszły gospodynie, jednak przyjezdne szybko doprowadziły do wyrównania (6:6). W dalszej części trwała wyrównana gra, drużyny wymieniały się skutecznymi atakami. Dopiero po asie serwisowym Anity Kwiatkowskiej PTPS odskoczył na trzy punkty, a o czas poprosił trener Grabowski (15:12). Po przerwie błąd popełniła Pleśnierowicz i szkoleniowiec Pałacu zdecydował się na potrójną zmianę. Za Fojucik, Pleśnierowicz i Kuligowską weszły Bałdyga, Dąbrowska oraz Krzywicka. Na niewiele się jednak to zdało. Gospodynie utrzymywały swoją skuteczność w ataku (19:15). Dystans powiększał się, a po asie Anny Stencel ostatnią przerwę wykorzystał Adam Grabowski (21:15). Chociaż bydgoszczanki do końca starały się walczyć z rywalkami, błąd w polu zagrywki Weroniki Fojucik zamknął drugą odsłonę.

Bardzo dobra gra blokiem pozwoliła po dziesięciominutowej przerwie wyjść bydgoszczankom na prowadzenie, które przez własne błędy straciły (6:4, 6:7). Skuteczne ataki Agaty Babicz i Alicii Ogoms pozwoliły PTPS-owi powiększyć przewagę (13:9). W kolejnych akcjach gospodynie pozostawały w ofensywie, gdy kolejne celne zbicia dołożyły Anita Kwiatkowska i Adrianna Kukulska, drugą przerwę wykorzystał trener Grabowski (17:12). Gdy wydawało się, że gospodynie nie oddadzą już zwycięstwa, pałacanki przystąpiły do ataku. Sygnał do walki dała Weronika Fojucik, a gdy asa dołożyła Marta Ziółkowska, grę przerwał trener Pasiński (18:20). Przyjezdne nie odpuszczały, natomiast mimo zmian gospodynie nie były w stanie wrócić do gry. Seria Pałacu przy zagrywkach Ziółkowskiej trwała (20:20). Kolejny czas dla szkoleniowca PTPS-u nie wybił z rytmu bydgoszczanek, które po błędzie w ataku Żanety Baran zapisały seta na swoją korzyść (25:20).

Podrażnione porażką pilanki otworzyły czwartą odsłonę serią bloków. Po asie Ogoms czas wykorzystał trener Grabowski (7:3). Passa gospodyń trwała, dlatego Bałdygę i Fojucik zmieniły Dąbrowska oraz Pleśnierowicz. Od tego momentu gra się wyrównała. Z akcji na akcję dystans punktowy topniał. Skuteczne zbicie Marleny Pleśnierowicz pozwoliło bydgoszczankom doprowadzić do wyrównania (11:11). Pojedyncze ataki Kwiatkowskiej nie wystarczyły, by skutecznie zagrozić rozpędzającym się przeciwniczkom, dlatego w krótkim czasie obie przerwy wykorzystał trener Pasiński (13:16). Wciąż jednak to bydgoszczanki górowały na siatce (20:17). Siatkarki Pałacu grały konsekwentnie i po błędzie Kwiatkowskiej miały serię piłek setowych (24:19). Gospodynie nie miały zamiaru odpuszczać. Raz po raz skutecznie atakowały, aż po zbiciu Ogoms doprowadziły do wyrównania (24:24). Nie zdołały jednak odwrócić losów seta, bo już po chwili popełniły błąd, a kolejnej szansy bydgoszczanki nie zmarnowały. Po ataku Natalii Krawulskiej przyjezdne doprowadziły do tie-breaka.

Od pierwszych akcji decydującej odsłony w uderzeniu pozostawały siatkarki Pałacu. Chociaż ich gra nie była pozbawiona błędów, utrzymywały minimalną przewagę (6:5). Dopiero po dwóch błędach Babicz dystans się powiększył i o czas poprosił trener Pasiński (6:9). Interwencja szkoleniowca pomogła gospodyniom, które po zbiciach Austin zminimalizowały straty (10:11). Pałacanki nie odpuszczały, już po chwili zaliczyły kolejną serię i po bloku miały piłki meczowe (14:10). Chociaż dwa ataki Austin przedłużyły jeszcze pojedynek, ostatnie słowo należało do Krzywickiej (15:12).

Enea PTPS Piła – KS Pałac Bydgoszcz 2:3
(25:21, 25:19, 20:25, 24:26)

Enea PTPS Piła: Babicz, Ogoms, Stencel, Kwiatkowska, Urban, Szubert, Markiewicz (libero) oraz Kucińska (libero), Austin, Kucharska, Baran, Kukulska.

KS Pałac Bydgoszcz: Krawulska, Ziółkowska, Pleśnierowicz, Fojucik, Kuligowska, Misiunia, Portalska (libero) oraz Nowakowska (libero), Krzywicka, Dąbrowska, Bałdyga.

MVP spotkania: Marta Ziółkowska (KS Pałac Bydgoszcz)

W pierwszym meczu: 3-1 dla Enea PTPS-u Piła.
źródło: siatka.org


Twój komentarz:
nick:
e-mail:
(opcjonalnie)
strona www:
(opcjonalnie)
komentarz:

kod:
(w puste pole wpisz: Anita)